rejestracja | logowanie | newsletter



       


News

Bonito 700 - Motorówka z paczki

, 2011-12-12

Siedem metrów jachtu pod choinką to marzenie wielu miłośników wypoczynku na wodzie. Pomyślisz pewnie, że aby spełnić to marzenie trzeba mieć wyjątkowo duże świąteczne drzewko i trochę więcej oszczędności niż zazwyczaj? Otóż nie, 7-metrowy jacht Bonito mieści się w paczce o rozmiarach 3 x 1,6 x 0,5 m, a jego cena to 22 tys. zł. Jest to jacht do samodzielnego montażu.

Bonito to realizacja pomysłu Adama Kłoskowskiego, który w 2008 roku wpadł na pomysł budowy ,,jachtu w paczkach", tzn. łodzi którą będzie mógł zbudować nawet niedoświadczony w szkutniczym fachu majsterkowicz. W realizacji pomysłu pomógł Wojtek Kasprzak, który wykonał projekt jachtu i pomógł w rozłożeniu projektu na poszczególne elementy.
Konstrukcja
Bonito 700 wykonany jest z wodoodpornej fińskiej sklejki metodą ,,szycia i klejenia". Jest to najprostsza, a jednocześnie bardzo solidna metoda amatorskiej budowy jachtów drewnianych. Przyszły armator otrzymuje paczkę z jachtem, w której znajdują się wszystkie elementy, z których zbuduje swój przyszły jacht. Wszystkie części są ponumerowane, a załączona instrukcja dokładnie wyjaśnia kolejność postępowania. Po połączeniu wszystkich sklejkowych elementów, całą konstrukcję musisz pokryć laminatem epoksydowo-szklanym. To wzmocni jacht, zapewni pełną wodoszczelność kadłuba i ułatwi późniejsze utrzymanie jachtu w doskonałej formie. Teraz pozostaje jeszcze tylko wyposażenie jachtu w system sterowania (dostepna wersja z dodatkowym stanowiskiem sterowania na zewnątrz), instalację elektryczną, hydrauliczną i gazową, zamontować napęd, wykończyć wnętrze według indywidualnego upodobania i na wiosnę możesz zaprosić przyjaciół na uroczystość chrztu twojego własnego, własnoręcznie wykonanego jachtu. Bardzo klasycznie Omawiając ten jacht muszę cię uprzedzić, że jest to jednostka zupełnie innej kategorii niż produkowane seryjnie połyskujące idealnie gładkim laminatem i nierdzewną stalą łodzie. Bonito jest jednostką w całości wykonaną ręcznie, właściwie przez dwie osoby. O planach budowy tego jachtu słyszałem już od ponad roku, ale jej konstruktor ciągle dopracowywał szczegóły, tak aby jego nabywca a później budowniczy nie mieli najmniejszych problemów z połączeniem wszystkich elementów jachtu. W końcu pierwsza Bonito 700 została zwodowana na wodach Warty, a Adam zasiadł do prac nad kolejną konstrukcją, Bonito 760, która już wiosną będzie dostępna do testów. Dla przyzwyczajonych do śnieżnobiałych, wymuskanych konstrukcji z wielkich stoczni, mała Bonito okaże się jachtem mało atrakcyjnym, jednak dla ludzi szukających w jachcie duszy i nie zwracających uwagi na metkę z logo firmy, ta jednostka będzie prawdziwą perełką. Linia 700 jest bardzo klasyczna, dosyć wysoka, trochę kanciata kabina ze sterówką, spory, otwarty kokpit i zadarty lekko dziób. To wszystko znamy z wielu śródlądowych konstrukcji, ale założeniem konstruktora nie był rewolucja w designie, on myślał raczej o poszerzeniu dostępności takich łodzi i promowaniu takiego rodzaju wypoczynku. Jacht ma duży i bardzo bezpieczny pokład dziobowy. Wiele osób zarzuca zbyt wysoki kosz dziobowy, którego rozmiar tak naprawdę jest widoczny jedynie na fotografiach. W rzeczywistości nie jest on tak rażący, a zapewnia bezpieczeństwo przy wchodzeniu na pokład. Ja bardziej się czepiałem trochę za małych okien w nadbudówce i powiększyłbym też świetlik w pokładzie i dachu. Myślę też, że dobrym pomysłem byłby montaż świateł nawigacyjnych na maszcie lub po prostu świateł w trochę mniejszym rozmiarze, ale to są elementy montowane indywidualnie przez armatora. Kokpit zakończony jest dwoma metalowymi stelażami, które są elementem konstrukcji namiotu kokpitu. Żałuję bo nie widziałem łodzi bez tentu, który troszkę wydawał mi się za wielki i przytłaczający. Poczekam do wiosny i pojadę jeszcze raz zobaczyć Bonito uwolnione od tego zadaszenia; jestem pewny, że wygląda bardziej zadziornie i sportowo. Wszystkie ciągi komunikacyjne są zabezpieczone relingami, czy to metalowymi czy też drewnianymi. Jedynie w jednym momencie przejście z dziobu do kokpitu przez uchylone okno namiotu wymaga lekkiego wygięcia się, ale równie dobrze do wnętrza łodzi możemy dostać się przez świetlik w pokładzie dziobowym.
Więcej w grudniowym Jachtingu
fot. www.adamboats.pl

© 2006-2009 by Twoje Media Sp. z o.o. | Wszystkie prawa zastrzeżone. | Designed by www.Sail-Info.pl

  :: Aktualności   :: Gdzie kupić   :: Archiwum   :: Prenumerata   :: Giełda   :: Kontakt   :: Konkursy   :: Reklama

Żeglarstwo | Rejs | Żeglowanie | Jachty | Barki | Regaty | Łodzie | Żagle | Regaty | Katalog firm | Filmy | Sporty Wodne | Czartery | Mariny | Stocznie |
Linki | Wędkarstwo | Jachting Motorowy | Czasopisma hobbystyczne | Czasopisma dziecięce | Masaż |